środa, 24 maja 2017

Nie łatwo jest zmienić całe swoje życie, zaczynając od siebie. Właściwie.. to nigdy nie dzieje się bez powodu. Ludzie nie zmieniają się bez powodu i muszą mieć motywację, by to nastąpiło. Ja nie miałam motywacji, bo było już za późno, ale i tak się udało.
Pierwszym krokiem do zmiany na lepsze jest otarcie łez zaakceptowanie obecnego stanu rzeczy.
Jeśli już zaakceptujesz to co się wydarzyło, to że nie jesteś w stanie tego zmienić - MUSISZ zrozumieć swoje błędy i przyznać się do winy przed samym sobą. Wybaczyć sobie i.. albo walcz o to, co "udało Ci się" stracić, albo odpuść i już nigdy nie dopuść do tego, by znów być taką osobą. Już nigdy nie popełnij tego samego błędu.
W przyszłości? Jeśli masz możliwość, Twoje serce ma miłość, nie poddawaj sobie. Ludzie zwalczają różne rzeczy, więc dlaczego Tobie miałoby się nie udać?

wtorek, 6 września 2016

Szanuj siebie.

Najlepsze , co możesz zrobić, to być sobą.
Nie zmieniaj siebie, swoich poglądów, przyzwyczajeń, zachowań tylko dlatego, że nie będą dopasowane do Twoich kumpli, bo "może im się to nie spodobać". Nie musisz słodzić herbaty pięcioma łyżeczkami tylko dlatego, że tak robi Twoja druga połówka. W ogóle nic nie musisz a jedyne co, to zachować siebie i swój własny, zdrowy rozsądek. Nie błądź, nie myśl za dużo, nie kombinuj. Żyj chwilą, ciesz się z drobnostek, szanuj ludzi na których Ci zależy, szanuj przede wszystkim siebie.

poniedziałek, 12 października 2015

Jakie kobiety kochają mężczyźni ?

Mówi się, że mężczyźni ubóstwiają zołzy , czy jest w tym jakaś prawda? Tak właściwie to... nie.
Powstaje zatem pytanie, dlaczego właśnie z takimi chcą się umawiać ?
Nie mam pojęcia dlaczego, nie mam pojęcia czy w ogóle ktokolwiek to wie (może to kwestia chęci poszpanowania przy kumplach), ale w męskim gronie przyjęło się, że kobiety które z natury są aroganckie, bezczelne, pewne siebie, wredne.. prawdopodobnie dominują też w łóżku, są po prostu dobre. Między innymi z takich pobudek widuje się facetów w towarzystwie takich "kobiet".
Umówmy się.. czy jakikolwiek, zdrowo myślący samiec wszedłby w stały związek z dziewczyną, która będzie go wkurwiać? Nawet spotkania na szybki numerek z taką kobietą są obłędnym mitem, takie lolitki mogą liczyć co najwyżej na to, że będą "na raz". Przykre, ale prawdziwe.
Wobec tego, jakie kobiety kochają faceci ? Zakochują się przede wszystkim oczami.
Nie wiem czy jakikolwiek mężczyzna byłby w stanie pokochać kobietę, która w najmniejszym stopniu mu się nie podoba. Nie, szczerze nie sądzę. Przeszłaś przez pierwszy etap, zauroczyłaś go swoimi słodkimi oczkami, uroczym uśmiechem, lub tymi oczami nieco niżej i okrągłym tyłkiem, co teraz? Teraz najistotniejsze ( i według większości kobiet właśnie to powinno być na pierwszym miejscu ) - CHARAKTER. Większość facetów nie zdzierży kobiety, która non stop będzie narzekać, mazać się, szukać pretekstów do kłótni na każdym kroku. Dlatego tak ważne są podobne cechy obu stron . Chodzi o to, by kobieta i mężczyzna (jakkolwiek to brzmi) stworzyli jeden organizm . Organizm, który nie rozsypie się przy pierwszej, lepszej usterce .
Kobiety są różne. Każda jest piękna na swój sposób. Ich typy są bardzo proste.
Typ mamuśki - ugotuje , posprząta, pozamiata bez mrugnięcia okiem
Typ damy - Stanowcza, ułożona, z zasadami, taka która wie czego chce i dąży do tego
Per Zdzira - byle jak, byle gdzie, byle z kim, byleby się najebać
Typ Buntowniczki - wyjebane wszędzie i na każdego a jeśli nie od razu, to prędzej czy później na pewno.

Nawet na przeklętym facebook'u codziennie pojawiają się wpisy (czasem dosłowne, czasem nie) kobiet do mężczyzn z zażaleniami, bólem, pretensjami. Jeśli kobiety nauczyłyby się patrzeć nieco szerzej, na pewno dostrzegłyby, że mężczyźni do nawiązania stałej relacji potrzebują przede wszystkim zrozumienia. Kobieta musi pojąć to, że jej facet potrzebuje czasem samotnego wieczoru, czy wyjścia z kumplem na piwo (bez niej). I owszem... oczkują, by kobiety były dla nich zołzami, czy jak kto woli - zdzirami , ale tylko dla nich i tylko w nocy. W życiu codziennym każda kobieta powinna być typem damy ,stawiać szacunek do samej siebie ponad wszystko, mieć zasady i zachowywać się faktycznie , jak na tą KOBIETĘ przystało. Po to, by Wasz mężczyzna nie musiał się za Was wstydzić sam przed sobą, przy swoich znajomych, czy nie daj Boże przy rodzinie . Mężczyźni oprócz zrozumienia potrzebują także zaskakiwania, ciepła i opieki (choć niewielu jest w stanie przyznać to wprost). I mężczyźni i kobiety powinni zacząć przywiązywać znacznie większą wagę w szukaniu tej drugiej połówki do charakteru drugiej osoby. Uroda jest czymś przejściowym, czymś co za jakiś czas przeminie . Jeśli już chcecie przywiązywać wagę do wyglądu na pierwszym miejscu, zakochaj się w Jej/Jego oczach. Za XX  lat na skórze pojawią się zmarszczki i widoczne upłynięcie młodzieńczych lat, oczy.. spojrzenie zawsze zostaje takie samo.

piątek, 18 września 2015

Plusy, minusy i szklanka z wodą ?

W życiu bywa różnie, jednakże chyba wolałabym być z tych , którzy widzą szklankę do połowy pełną a nie do połowy pustą. Bycie optymistą.. człowiekiem, który widzi życie w kolorowych barwach jest dużo wygodniejsze (jeśli mogę to tak ująć), przyjemniejsze, jest po prostu lepsze. Dlatego też może warto próbować w każdej , beznadziejnej sytuacji znaleźć choć jeden, malutki plus? Z resztą, NIE MA SYTUACJI BEZ WYJŚCIA. Bez wyjścia są tylko wtedy, gdy macie zbyt dużo minusów i ani jednego plusa, a to przeważnie dlatego, że nie chcecie tych plusów widzieć. Wcześniej bywało różnie, jednak teraz jestem za tym, by nawet widząc wodę w szklance do połowy pustą.. przelać ją do mniejszej szklanki :)
Irytująco wpływają na Nas ludzie, którzy psują nam pozytywne nastawienie do życia. Uśmiechają się, chwilę później marudząc i użalając się nad sobą:
" Nie zdałam egzaminu, co ja teraz zrobię?" , "jak mam znaleźć pracę , żeby zarobić i się nie narobić?" - w takich momentach troszkę ręce mi opadają. Wprost wierzyć mi się nie chcę w ludzką lekkomyślność (nie chcę nazywać tego głupotą). Spróbujcie w każdej złej sytuacji znaleźć jakiś plus. Są tacy ludzie,to wiele ułatwia. Ta magia to ich podejście do życia, do siebie, do przyszłości. Taki sprytnie działający, choć zazwyczaj wypracowywany w sobie latami mechanizm, który pozwala widzieć świat zawsze od tej lepszej strony.

Zastanówmy się:
Można dostrzegać zawsze gorsze strony jakiejś sytuacji. Ktoś powie: to realizm. Być może. Ale po co aż tak?
Można zauważać tylko dobre strony wydarzeń. Ktoś powie: głupota, naiwność, nieżyciowość. Czy aby na pewno?
Oczywiście, warto widzieć i jedno i drugie, ale zdecydowanie polecam patrzenie na problem z perspektywy tej pełnej do polowy szklanki. Wierzcie.. nie taki diabeł straszny jak go malują.
Jak już kiedyś wspomniałam, kobiety mają dość dużą tendencję do wkrętów, wyolbrzymiania i szukania dziury w całym, co z perspektywy tego iż sama jestem kobietą może być nieco śmieszne, ale tak jest. W tych kryzysowych właśnie sytuacjach popełniamy dwa podstawowe błędy, których później najczęściej żałujemy. Pierwszy - to, że reagujemy bardzo emocjonalnie i nieadekwatnie do poszczególnych sytuacji. Drugi - to, że mówimy i  działamy pod wpływem chwili uznając, że przecież "gorzej być nie może" .. najczęściej jednak może , dostrzeż. :)
Dlatego też warto nauczyć się, wypracować, wpoić (nazywajcie to jakkolwiek) kilka podstawowych i bardzo przydatnych z resztą rzeczy.
1. Gorzej być nie może? Może, zawsze. Nie szukaj dziury w całym.
2. W sytuacjach kryzysowych weź głęboki oddech i daj sobie czas na odpowiednią reakcję  - nic pod wpływem emocji.
3. Czas na sen kochanie. Zmęczony umysł jest bardziej skłonny do skrajnych pomysłów. Poza tym rankiem wszelkie problemy wyglądają o wiele lepiej niż wieczorem . Odpuśćmy czasem ciężkie decyzje po zmierzchu. 
4. Jeżeli zdarzy się tak, że analizowana przez Ciebie sytuacja nie jest zbyt pozytywna.. postaraj się, by była choć w jednym procencie. W każdej sytuacji można dostrzec coś dobrego, wszystko leży w Twoim nastawieniu i chęciach.. o ile takie istnieją, a powinny! :)
5. A teraz zapamiętaj.. NIE WSZYSTKO W ŻYCIU MUSI ZAWSZE UKŁADAĆ SIĘ IDEALNIE. I uważam, że to jest niesamowicie dobre. Niepowodzenia i porażki kształtują człowieka i jego myślenie. Jedni się tym załamują czując uginający się grunt, drudzy natomiast budują na tym swoją siłę. I to nieznośne serducho życzy, żeby wszyscy znaleźli się w gronie tych drugich ! :)



niedziela, 23 sierpnia 2015

RÓWNOUPRAWNIENIE? #2

Kobiety nieustannie mówią o równouprawnieniu. A jednak prawie w każdym przypadku pojawia się totalna sprzeczność : "CHCEMY RÓWNOUPRAWNIENIA JEDNOCZEŚNIE DYSKRYMINUJĄC MĘŻCZYZN" .
Naturalną koleją rzeczy jest, że każda z Nas chce czuć się wyjątkowa, kochana, szczęśliwa, komplementowana na każdym kroku, doceniana, traktowana jak księżniczka. Każda z Nas chciałaby codziennie słyszeć od swojej drugiej połówki "Jesteś jedyna, Kocham Cię" . Wymagamy możliwego, ale nigdy wprost. Co za tym idzie? Mężczyźni w przeciwieństwie do Nas nie są zbyt skomplikowani. I nie byliby traktowani, jak ufoludki z Marsa, gdybyśmy tylko schowały sobie w kieszeń swoją dumę i WPROST mówiły o naszych potrzebach. Zapewne oszczędziłoby to wielu nieporozumień, kłótni, stresu i nerwów. Jak można czegokolwiek oczekiwać , nakazując drugiemu człowiekowi wyłącznie domysły ?

KOBIETA: NIE DOCENIASZ MNIE!
MĘŻCZYZNA: O CO CI CHODZI?
KOBIETA: DOMYŚL SIĘ!

No i po co? Gdybyśmy tylko mówiły bezpośrednio o tym, czego nam brakuje, czego oczekujemy, lub co ewentualnie chciałybyśmy zmienić - byłoby znacznie łatwiej . Czujemy się fantastycznie, gdy Nasz partner pamięta o rocznicy związku, naszych urodzinach, robi niespodzianki i kupuje prezenty. Chciałaś czuć się jak księżniczka - czujesz się, jak księżniczka, ALE! Wystarczy rozsypany cukier na blacie, przetrzepanie telefonu w którym znajdujemy smsy z kolegą z pracy podejrzewając "a może to koleżanka ?" , rozrzucone ubrania i momentalnie zapominamy o tych wszystkich cudownych sytuacjach, dzięki którym czułyśmy się tak wyjątkowo. Tak jak już wspomniałam, doceniamy facetów, ale niestety tylko NA CHWILĘ. I , gdy cokolwiek nam się nie spodoba zostaje już tylko "W OGÓLE O MNIE NIE DBASZ, NIE STARASZ SIĘ, ALBO SIĘ ZMIENISZ ALBO TO KONIEC!"
Czy nie warto byłoby najpierw zmienić samej siebie a dopiero później wymagać tego od osoby, na której rzekomo nam zależy?

Kolejne sytuacje :
Kiedy kobieta idzie na zakupy i wraca z nową torebką lub tysięczną parą nowych szpilek, wszystko jest świetnie. Jednak w momencie, gdy mężczyzna wróci do domu z nową grą komputerową, czy inną "zabawką" - zaczyna się piekło : "NIE POTRAFISZ PROSPEROWAĆ PIENIĘDZMI , JAK JA MAM DZIELIĆ ŻYCIE Z KIMŚ TAKIM!?" Hm... serio? :)
Przy rozstaniu z partnerem, kobieta ma prawo wziąć się w garść, otrząsnąć i zacząć układać sobie życie na nowo z kimś innym. Gdy mężczyzna próbuję zrobić to samo , pieszczotliwie zostaje okrzyknięty skończoną świnią.

Fakt faktem, iż przyjęło się, że kobiety rodzą dzieci w bólach i tak dalej , przez co wymagają więcej zrozumienia i szacunku. Nie mniej jednak to my byczymy się później przez rok w domu często do góry tyłkiem a Nasza druga połówka ciężko pracuje, żeby niczego nam nie brakowało. Nie warte docenienia ?

Konstrukcja facetów nie jest skomplikowana. Inteligentni mężczyźni oblani wartościami godnymi uwagi (nie chodzi już nawet o sam wygląd, w wieku 70 lat nikt nie patrzy już na drugą osobę, bo jest "dobrą dupą" ), nie przepadają za kobietami posiadającymi następujące cechy:
* Nie lubią kobiet zbyt wylewnych ze swoimi emocjami (przykładowo, gdy nigdy nie potrafi poczekać , by mężczyzna mógł jako pierwszy okazać jej uczucia)

*Jeśli kobieta nie potrafi dbać o porządek wokół siebie. Zarzucisz swojemu misiowi, że zostawił skarpetki obok łóżka podczas , gdy on przez Twoje wszędzie porozrzucane kosmetyki nie może dostać się do łazienki?

*Mężczyźni nie lubią kobiet, które całkowicie ograniczają im przestrzeń towarzyską. "Po co masz iść na piwo z kolegami? Przecież możesz po raz setny zostać ze mną w domu" - KAŻDY POWINIEN MIEĆ CZAS NA ŻYCIE POZA ZWIĄZKIEM.

* Tak samo odstraszająco działają kobiety, które na etapie relacji w formie zabawy (nie dosłownie, chodzi o stopniowe poznawanie siebie nawzajem) już wprowadza go w swoje życie rodzinne , planuje przyszłość.

*Zostaniesz sama odcinając go od seksu. Facet to facet.. każdy ma swoje potrzeby. W XXI wieku nie utrzymasz związku żyjąc w celibacie, bo ciągle "jesteś zmęczona i boli Cię głowa", prawdopodobnie każdy facet ma na to alergię.
I tak dalej i tak dalej. Podsumowując:
Chcesz być doceniana? Doceniaj i daj coś od siebie.


'